Stowarzyszenie Pomocy Dorosłym Ofiarom Nadużyć Seksualnych w Dzieciństwie KONIEC MILCZENIAlogo

ZNAKI I SYMPTOMY TRAUMY SYTUACYJNEJ
Johnson
1989
Poznawcze i fizyczne
Zamęt
gwałtowne bicie serca
trudności z rozwiązywaniem problemów
skurcze / zdrętwienia
bezsenność
zniekształcenia czasu
poty
trudności z ustaleniem priorytetów
bóle głowy
przytłumione słyszenie
inne oznaki szoku
Emocjonalne behawioralne
poirytowanie
spowolnienie
lęk
wałęsanie się bez celu
panika
przygnębienie
frustracja
problemy z pamięcią
złość
histeria
zachowania poza kontrolą
pobudzenie i hiperakywność
ZNAKI I SYMPTOMY OPÓŹNIONEJ REAKCJI NA TRAUMĘ
Poznawcze fizyczne
zamęt
zmęczenie
lęk przed wychodzeniem z domu
zwiększona zachorowalność
pochłonięcie zdarzeniem
zorientowanie na przeszłość
zaprzeczanie powadze zdarzenia
Emocjonalne behawioralne
lęk przez ponownym urazem
problemy ze snem
fobie
izolowanie się
nadpobudliwość
przymus ciągłego mówienia
depresja związana ze zdarzeniem
żal i smutek
problemy w związkach
problemy z rodzinną winą
uraźliwość
retrospekcje
zamartwianie się zdrowiem
unikanie przypadkowego rozmieszczenia
autodestrukcyjne zachowania
uzależnienie od substancji
PSYCHOLOGICZNE MECHANIZMY OBRONNE
Wyparcie
Nieświadome trzymanie poza obszarem świadomości uczuć niemożliwych do zaakceptowania: np. ktoś zazdrości przyjacielowi sukcesu, ale nie zdaje sobie sprawy z tych uczuć, bo „przyjacielowi się nie zazadrości.” Dziecko jest wykorzystywane przez rodzica, ale wypiera pamięć tego zdarzenia ze świadomości, aby zachować dobry obraz rodzica, potrzebny do przeżycia i rozwoju.
Stłumienie
Świadome trzymanie uczuć nie do przyjęcia poza obszarem świadomości: np. studentka podchodząca do egzaminu jest rozbita po kłótni z chłopakiem, ale nie myśli o tym, aby zdać testy. Dziewczyna zgwałcona na randce, wie o tym, lecz aby uniknąć bólu wszelkimi sposobami omija myślenie o tym, kojarzące się miejsca czy osoby i broni się przed terapią. Wykorzystane w nocy dziecko, przy śniadaniu z rodziną, wkłada to koszmarne przeżycie do obszaru pod-rzeczywistości nocnej, by móc wyjść do szkoły i odpowiadać na lekcjach.
Dysocjacja
Radzenie sobie z konfliktami emocjonalnymi lub wewnętrznym czy zewnętrznym stresem za pomocą odłączania się od siebie: np. uczeń w klasie, nieprzygotowany do lekcji, jest nieobecny myślam,i tak, że nie słyszy kierowanego do niego pytania. Molestowane dziecko, nie mogąc unieść potworności tej sytuacji, opuszcza swoje ciało i „zawisa” w rogu pod sufitem, lub silnie skupia uwagę na frędzlach kanapy, lub siada obok ptaka na gałęzi za oknem i po chwili odlatuje wraz z nim. Pozwala mu to nie uczestniczyć mentalnie w traumatyzującym je doświadczeniu. Z wiekiem, coraz łatwiej odłącza się od siebie w obliczu stresu czy zagrożenia.
Przełączanie się
Radzenie sobie z konfliktami emocjonalnymi lub wewnętrznym czy zewnętrznym stresem poprzez okresową zmianę świadomości lub tożsamości: np. kobieta wykazuje amnezję na zdarzenia towarzyszące tragicznemu wypadkowi, jaki miała podczas wyprzedzania. Osoba nadużyta, na widok swojego prześladowcy lub czegoś, co przywołuje wspomnienie traumy, „przeskakuje” na któreś ze swoich zapasowych alter-ego (osobowości).
Przeniesienie
Wyładowywanie zdławionych uczuć na ludziach mniej zagrażających niż ci, którzy te emocje wywołali: np. uczeń, który dostał zły stopień na świadectwie, zapytany przez swoją dziewczynę o oceny, wybucha na nią złością. Osoba nadużyta, nawiązując wspierającą relację z pomagającym człowiekiem, widzi w nim najpierw wybawcę, a gdy ów nie okazuje się opmnipotentny, zaczyna widzieć w nim osobę zagrażającą i wnosi obronną reakcję - przenosi ona na niego, i nieraz wyładowuje na nim, swoje uczucia do dawnego oprawcy, jakich nie umie właściwie zaadresować.
Identyfikacja
Nieświadoma postawa przyjmowania podobieństw między sobą, a kimś innym: np. po pobycie w szpitalu w związku z drobną operacją, dziewczyna postanawia zostać pielęgniarką. Molestowane, maltretowane i zawstydzane dziecko zaczyna przejawiać opresyjne zachowania wobec innych dzieci, zwierząt czy zabawek. Wierzy, że należy im się takie traktowanie, i że ono samo zasługiwało na wykorzystanie. Staje się lojane wobec napastników, zwracając się przeciwko sobie, tak jak oni zwracali się przecwko niemu.
Projekcja
Przypisywanie komuś swoich własnych, nie akceptowanych lub nieświadomych myśli, uczuć i postaw: np. człowiek, który jest bardzo krytyczny wobec innych, boi się, że ludzie kpią z jego wyglądu. Osoba wykorzystana, nosząc zmagazynowaną złość, nieufność i lęk, podejrzewa życzyliwych ludzi - rzutuje na nich, jak z projektora filmowego - złe zamiary, krytykę, wrogie uczucia, odrzucenie, itd.
Introjekcja
Przyjmowanie cudzych opinii, wartości i postaw za swoje: np. kobieta, która zawsze wolała prosty styl życia, przyjmuje materialistyczną, zorientowaną na prestiż hierarchię wartości męża. Dziecko, któremu rodzice powtarzają, że nic mu się w życiu nie uda, wchłania ten przekaz tak mocno (introjekt negatywny), że staje się ono w jego życiu samospełniającą się przepowiednią. Podobnie, kiedy rodzice lub ważne osoby wierzą w jego sukcesy (introjekt pozytywny) zaczyna je ono odnosić.
Zaprzeczanie
Blokowanie bolesnych lub wywołujących lęk zdarzeń bądź uczuć: np. szefowa mówi pracownikowi, że będzie musiała go zwolnić, a pracownik, w drodze do domu, kupuje nowy samochód. Zaprzeczanie doznanemu zranieniu ma wiele form - od minimalizowania problemu (takie rzeczy nie zdarzają się wśród nas), minimalizowania krzywdy (to nic takiego), poprzez jej racjonalizowanie (sama do niego poszłam), negowanie wpływu traumy (to mi nic nie zrobiło), negowanie sensu terapii (po co wykopywać dawne trupy), wymijające interpretacje (moje koszmary nocne to lęk przed utratą pracy, wpływ archetypów, itp.) przedawnianie (to było dawno, więc jest już nieważne), odcinanie się od uczuć (to mnie wcale nie bolało, nie przeraziło), usprawiedliwianie oprawców (ona była wtedy w stresie, też jest ofiarą), niedostrzeganie oznak (moja depresja czy alkoholizm nie ma z tym nic wspólnego), aż po całkowitą amnezję (nie skrzywdzono mnie, bo przecież to bym pamiętał). Zaprzeczanie to najliczniejsza i różnorodna grupa obron.
Wycofanie
Wycofanie jest zwykle stosowane, gdy boimy się odrzucenia (ból), odsłonięcia problemu (lęk) lub porażki (wstyd). W ten sposób chcemy ominąć psychologiczny ból. Trudność jednak w tym, że wycofywanie się prowadzi do silnego poczucia osamotnienia, nie mając przy tym wpływu na pierwotne lęki. Wycofanie ma kilka form. Milczenie i ucieczka są najczęstsze, ale może to polegać też na opilstwie, anoreksji towarzyskiej/emocjonalnej/seksualnej lub spaniu. Bliskie mu jest unikanie i odwracanie uwagi.
Unikanie
Wielu osób, zwłaszcza uzależnionych, nagminnie stosuje unikanie, np. nie rozmawia o problemach w domu i trzyma się z dala od innych, by uniknąć ujawnienia zakłopotania, wstydu, itd. Podobnie ofiary wykorzystania w dzieciństwie - też podlegają wpływowi rodzinnej dynamiki kazirodczej, napędzanej ukrywaniem tajemnicy, i nieraz jak ognia unikają tematu nadużyć, tematu dzieciństwa, tematu zaburzeń u członków rodziny, wchodzenia w związki partnerskie, jak i celowości udania się na terapię.
Odwracanie uwagi
Odwracanie uwagi polega np. na zmienianiu nagle tematu rozmowy, gdy jej kierunek jest lub może się okazać bolesny. Zaśmiewanie i pokrywanie uczuć złością do dwa najczęstsze sposoby odwracania uwagi od trudnych spraw. Innym jest przypisywanie potraumatycznycm symptomom odmiennych znaczeń i posługiwanie się atrakcyjnymi teoriami, które pozwalają je „bezpiecznie” wytłumaczyć (tzn. nie ujawniając prawdy). Może to być też życie w ciągłym pędzie, kariera lub perfekcjonizm, nie dające czasu na autorefleksję.
Racjonalizowanie
Jest to fałszowanie doświadczenia poprzez konstruowanie „logicznych” i społecznie pochwalanych objaśnień bądź modeli; np. mężczyzna kłamie w zeznaniu podatkowym, usprawiedliwiając się tym, że wszyscy tak robią. Ofiara nadużyć mówi: „nie mpotrzebna mi terapia, bo ja to oddałam Bogu i modlę się,” „Nadużycia uodporniły mnie lub ubogaciły (tworząc osobowość wieloraką),” „miałem świetną, wczesną inicjację.” „On/ona okazywali mi w ten sposób miłość.” „Trzeba było mi to robić (bić, gwałcić, krzyczeć czy zawstydzać) bo byłem oporny, zły.”
Symptomatyzacja
Jest to automatyczne i bezwiedne zamienianie konfliktu emocjonalnego, aby nie musieć go doświadczać, na jakiś symptom fizyczny.
Fantazjowanie
Kiedy świat codziennych spraw staje się zbyt bolesny i nie do zniesienia, ludzie często uciekają w świat fantazji. Śnienie na jawie i myślenie życzeniowe zastępuje wtedy działanie. Alkoholicy często łączą racjonalizowanie z fantazjowaniem. Wynikiem jest syndrom: „Gdyby tylko…” „Gdybym tylko miał pieniądze;” „gdybym nie była Indianką;” „gdybym tylko mógł robić to, co chcę;” „gdyby tylko mnie ludzie rozumieli;” „gdybym była młodsza (starsza)”, etc. W połączeniu z unikaniem, wchodzimy w świat fikcji poprzez np. czytanie tzw. arlekinów, nałogową miłość i/lub seks bądź oglądanie telewizji. Ofiara maltretowania „zakochuje się” w każdym, kto przypomina dawnego opresora, by uniknąć lęku, jaki ten w niej budzi. Dla ofiar molestowania seksualnego fantazjowanie jest najczęściej mostem do dysocjacji bądź próbą rekompensaty krzywd, poprzez wierzenie, że oprawczy rodzice/opiekunowie nas pokochają, zmienią się, lub docenią.
Intelektualizowanie
Jest to oddzielanie sfery uczuć od idei i myśli, kiedy emocjonalne reakcje są zbyt bolesne (gwałtowne), by je sobie uświadomić: np. człowiek, który dowiaduje się od lekarzy, że ma raka, poświęca się studiowaniu tej choroby i leczeniu bez jakichkolwiek uczuć. Ofiara nadużyć zajmuje się intensywnie teoretycznymi ogólnymi zagadnieniami związanymi z dynamiką traumy, wybiera studia psychologiczne, pracuje nad zrozumieniem swojego prześladowcy i przebaczeniem mu.
Odwlekanie
Odkładanie na później to kolejny sposób nie kontaktowania się z bolesnymi uczuciami, gdy przekonujemy siebie, że problem można rozwiązać kiedy indziej: „Jutro poszukam sobie pracy;” „Od jutra nie piję;” „Naprawię auto, jak znajdę robotę.” Lub: „pójdę na terapię, jak znajdę czas czy pieniądze;” „zajmę się moją traumą jak będę gotów;” „przestanę odwiedzać moich oprawczych rodziców/bliskich, ale najpierw naprawię moje relacje z nimi.”
Maski
Nieakceptowane, wyparte treści mentalne, zostają zasłonięte stłumieniem prawdziwego uczucia lub wzmocnieniem przeciwstawnego: np. skrzywdzona przez matkę kobieta nienawidzi jej, ale zawsze jest dla niej bardzo uprzejma. Potrzeba bliskości i ciepła u wykorzystanego mężczyzny kryje się za jego konfliktowością i wybuchami. Potrzeba wejścia w konflikt by rozładować zmagazynowaną złość, chowa się za byciem „łagodnym jak baranek.” Ból, jaki kryje się za sytuacją, o jakiej właśnie opowiadam, wywołuje przekorny uśmiech na mojej twarzy.” Maski są jak przestawienie drogowskazu; są bliskie odwracaniu uwagi.
Powielanie nadużyć
Mechanizm ten działa w dwie strony. Krzywdzę siebie lub krzywdzę innych - zawsze, aby znieczulić mój ból: np. student zapomniał notatek do referatu, jaki ma wygłosić; wygłasza w głowie stek obelg pod swoim adresem. Komuś rozsypały się zakupy na chodniku, więc beszta dziecko: „co się tak gapisz, zastawiłeś mi przejście!” Ofiara nadużyć seksualnych w dzieciństwie dokonuje samookaleczeń, gdyż daje jej to ulgę od chronicznego cierpienia duszy. Lub działa w drugą stronę: sama molestuje lub inaczej krzywdzi jakieś dziecko, przez co unika nieznośnego poczucia podatności na zranienie.
Podsumowanie
Główną funkcją tych psychologicznych obron jest ochrona przez doświadczeniem bólu. Jednak stosowanie ich stwarza kilka dużych problemów. Oto one:
Wiele z tych obron rodzi nowe problemy, które okazują się tak samo lub nawet bardziej dojmujące, niż osłaniane przez nie pierwotne uczucia i problemy. Niektóre są zdecydowanie destrukcyjne. Odrzucanie ludzi na przykład rujnuje relacje z bliskimi, na których nam najbardziej zależy.
Stosowanie tych obron zaburza naszą zdolność prawidłowego odbioru rzeczywistości, uniemożliwiając radzenie sobie z problemami w konstruktywny sposób.
Obrony te wcale nie usuwają bolesnych treści mentalnych, jakie nosimy. Maskując je tak, aby ich nie czuć, skutecznie upychamy je jeszcze głębiej. Emocje takie można rozładować jedynie poprzez ich przeżycie i wyrażenie, więc odbierając sobie szansę ich czucia, odbieramy sobie zdolność pozbycia się ich.
Obrony te nie działają miejscowo, tzn. tylko na wybraną, określoną treść; są zaporą dla wszystkich uczuć. Im więc skuteczniej nie dopuszczamy do siebie noszonego bólu, tym mniej umiemy się cieszyć z życia i tym bardziej spada poziom naszej energii. Przykładem jest depresja.
Obrony te nie są doskonałe. Im więcej zranień „zamiatamy pod dywan,” tym bardziej stajemy się napięci. Wzrasta nasz lęk, nerwowość, irytacja. Stajemy się nieprzewidywalni emocjonalnie. Kiedy nasze obrony słabną, jak to się czasem dzieje, tracimy kontrolę nad sobą i wybuchamy. W ostatecznym bilansie chronią nas one doraźnie przed świadomością, jaki nosimy problem, ale nie chronią nas przed złym samopoczuciem.

© Copyright KONIEC MILCZENIA 2007-2010

Licznik stron (od 13.08.2007)